Gdy wejdziesz w nasze gościne progi, zobaczysz salę z barem i zabytkową otomaną po prababci Kraszewskiej - z tych Kraszewskich :)Możesz tu usiąść i napoić się natchnieniem. Nie będziemy oponować, jeśli zechcesz samodzielnie wybrać sobie filiżankę. Czuj się dobrze, jak u siebie.
Pod białymi i czerwonymi lampami na ok. 50 m2 znajdziesz cztery stoliki duże i małe. Jeden z nich malowany był pieczołowicie przez dwa długie dni przez Jacka Ł. skrywającego się pod pseudonimem ljgusst. Przyjrzyj się, gdy przyjdziesz. Koronkowa robota. Zlokalizujesz go koło doniczki z wielkim kwiatem. I nie będzie z naszej strony gołosłowne: "Siądź, gościu, pod mym liściem". To nie lipa.
Królując na ręcznie rzeźbionym tronie przy dębowym stole wykonanym przez stolarzy z Kaszub, posurfujesz za darmo po szerokim świecie, bo mamy hotspot.
A gdy wzrok Twój padnie na nasze wnętrze, znów poczujesz przytulny, domowy klimat, który tworzą uszyte i pomalowane przez artystkę Mirabelkę poduchy zawieszone kiściami pod sufitem.
Na miejscu możesz skorzystać z mnóstwa ciekawych książek, które zamieniają nas w miniaturową czytelnię. Czytaj na raty lub siedź u nas całe dnie. Przekąski, obiady i desery, herbaty, kawy i soki umilą Ci czas.
Tej sali nie możesz zarezerwować pojedynczo, ponieważ do niej prowadzi wejście główne. Zamykamy ją dla innych gości, tylko jeśli rezerwujesz całą herbaciarnię.