Herba Thea herbaciarnia-galeria Warszawa, ul. Bruna 20, tel. 22 825 88 14, 0 512 256 651

05.10.2009, TVN Warszawa Numer 1 w rankingu

Herbaciarnia w stylu klubowo-domowym przy ul. Bruna 12. Klimat tworzą książki i czerwone lampki, fotele i kanapa z lat 20. Jest tu galeria, gdzie artyści pokazują i sprzedają swoje dzieła. Są imprezy organizowane przez właścicieli i przyjaciół lokalu, ale też prywatne i firmowe. HerbaThea składa się z trzech pomieszczeń. "Jesteśmy intelektualno-ekologiczno-chilloutowi" piszą o swoim lokalu właściciele. [więcej]

02.03.2008, Puls Biznesu "We wrzątku kąpani"

Używki? Kawa i papierosy - otóż to! Herbata? Absolutnie nie! Zbyt szlachetne pochodzenie. Herbatą się delektuje, ją się przeżywa.
I celebruje.

Co i rusz odkrywa jej nowe oblicza, nie pamięta dnia bez aromatycznego napoju. Katarzyna Kochańska, właścicielka warszawskiej herbaciarni Herba Thea, świetnie za to pamięta historię wrzucania liści do wrzątku.
- Legenda mówi, że setki lat temu światły chiński cesarz gotował sobie wodę do picia podczas przerwy w wędrówce. Nagle z krzaka, pod którym siedział, opadło kilka listków i wpadło do naczynia. Woda nabrała złocistego koloru i miłego zapachu. Cesarz spróbował. Przeżył i zachwycił się - opowiada Katarzyna Kochańska. Monarcha rozkazał przesadzić roślinę do cesarskich ogrodów. Potem sprezentował jej krzaczki władcy Japonii. No i zaczęło się... [więcej]

11.2007, Spa Houses "Czas na herbatkę"

Kolorów jesieni jest wiele. Możesz sprawić, że zima również będzie kolorowa. A to za sprawą herbaty. Czarna, biała, zielona, czerwona - niektóre cię rozgrzeją, inne sprawią, że poczujesz się rześko, a twoja uroda odczuje powiew młodości. Czy to możliwe, żeby herbata miała aż takie możliwości? Zdecydowanie TAK!

"Herbatę się pija, by zapomnieć o hałasie świata"
T'ien Yiheng

W Mongolii w XIX i w początkach XX w. kostki prasowanej herbaty zielonej były najpopularniejszym środkiem płatniczym. [więcej]

11.2006, Franchising Info "Interes we wrzątku"

Pewnego dnia Katarzyna Kochańska przyniosła do własnej herbaciarni starą tablicę korkową. I przeniosła się w myślach do początków swojego biznesu
Tablicę trzeba było oczyścić z poprzednich zapisków. Pod stertą kartek Katarzyna odkryła legendarną notatkę sprzed lat.
- Brzmiała: "Założyć herbaciarnię" - wspomina Katarzyna Kochańska, właścicielka herbaciarni Herba Thea w Warszawie. Długoletnia szefowa działu urody w kobiecym magazynie z uśmiechem wspomina lata dzieciństwa, kiedy wyobrażała sobie siebie, jako właścicielkę firmy
- Herbaciarnia - mówi - zrobiła się sama. Już jako nastolatka chciałam imponować znajomością podawania herbaty. Odkryłam wówczas, że wiele zależy od gatunku. Różnice smaków badałam na herbatach dostępnych wtedy w sklepach. Kiedy pojawiły się specjalistyczne sklepy z herbatą, znajomi kupowali mi herbaty z dodatkami smakowymi. Ale to wciąż nie było to. Potem odkryłam zagraniczne lokale i zamarzyłam o własnej herbaciarni. Zapisałam ją na liście tysiąca marzeń do zrealizowania i... zajęłam się codziennością - wspomina Katarzyna. [więcej]
© 2009 Herba Thea design by Dirty Finger Design