:: Herba-Thea
Herba Thea herbatyzm i aromaterapia Założona w 2004 roku. Pierwsza w Polsce z samymi naturalnymi herbatami i zapachami.


prasa, tv, radio, internet O nas w mediach



Wegetariański Świat, zima 2011 Świąteczne zapachy

Cieszymy się na święta, sprzątamy, czyścimy, przygotowujemy potrawy, zapalamy świece i zasiadamy przy wspólnym stole. Jednak wcześniej nieświadomie pochłaniamy masę szkodliwych aromatów. Co zrobić, żeby tego uniknąć?

Natura zesłała nam wspaniałe rozwiązania. Możemy korzystać z nich bez szkody dla organizmu, a nawet z przyjemnością. Aromaterapia to wonna dziedzina, która leczy, bawi, steruje nastrojem, dezynfekuje, pielęgnuje i tworzy klimat. Z nią możemy stworzyć wokół siebie pachnący raj.

Trzeba myć i wietrzyć

Tak, wietrzyć też, choć mądrość przodków mówi, że to nie wystarczy. Zatem zabierzmy się do robót ciężkich, przesuwania kanap, pucowania do połysku powierzchni płaskich, odkurzania książek. Byleby tylko nie żadnym domestosem ani podobną trucizną. Powróćmy jak za dawnych lat – do środków stosowanych przez nasze ultraczyste prababcie i porządnych pradziadków.

Co robi detergent z najwyższej półki, reklamowany w telewizji z uśmiechem zachwyconej pani domu, kupowany za ciężką walutę? Osłabia napięcie powierzchniowe wody i brud przestaje kurczowo trzymać się podłoża. Tymczasem borem, lasem płynie sobie „rzeka-ścieka”, bo detergenty, których nadużywamy, zatruwają środowisko, zamieniają akweny w martwe zbiorniki wód. To pijemy i tym się myjemy, bo piana sprawia, że oczyszczalnie ścieków stają się mniej efektywne. Środki pianotwórcze osłabiają też barierę naskórkową i przez to wszystko, co niezdrowe z powietrza, ubrania, wody, przenika do głębszych warstw naszej skóry, do krwiobiegu i rozprowadzane jest po całym organizmie. Wstrząsające!

Można, na szczęście, zostawić złe doświadczenia za sobą i przegrzebać notatki ze strychu, gdzie kryją się przepisy na naturalną dbałość o dom, z użyciem naturalnych detergentów.

Weź już nie truj

Jest taki prosty sposób na uniwersalny środek czyszczący, który można zrobić nawet na wsi. W każdym sklepie dostaniemy sodę, mydło i cytrynę. Najlepiej kupić mydło roślinne. Wprawdzie kiedyś szare mydło słynęło ze skuteczności, ale nie jest ono wegetariańskie. Zawiera tłuszcz zwierzęcy. Jak ktoś ma mydło marsylskie, to jest bogatym szczęściarzem. I niech mu się dalej wiedzie. Świetne mydło pachnące wawrzynem.

Nasz płyn czyszczący też może pachnieć wawrzynem, nawet jeśli jest z zupełnie innego mydła roślinnego niż marsylskie. Wegańskie mydła z serii Alterra w cenie mocno skromnej można kupić w Rossmannie. Czyli nie na wsi, ale przecież można sobie na wieś wziąć miejskie mydło... Nasz aromaterapeutyczny uniwersalny środek czyszczący może mieć w składzie olejek eteryczny z wawrzynu. Zbyt tani jest podejrzany. Powinien kosztować koło 30 zł za 10 ml. Inne mogą być fałszowane, rozcieńczane, szkodliwe.

Utrzyj na tarce 1 łyżeczkę mydła. Wsyp do szklanej, ładnej butelki, np. po oliwie. Dodaj 1 łyżeczkę sody oczyszczonej (nie kaustycznej, bo ta żre w płynie czy granulkach Kret). Kosztuje od 3 zł za kilogram, jeśli kupimy dużą ilość. W internecie są oferty 25-kilogramowych worków. Wtedy nawet z kosztem dostawy wyrobimy się w 3 zł za kilogram. Taką ilością warto się podzielić z innym gospodarstwem domowym. Najlepiej dać sodę i przepisy osobie, która może i chciałaby się przerzucić na zdrowszy tryb życia, ale szuka motywacji. A taki prezent byłby niezłą motywacją. Trzeba zalać mydło i sodę ciepłą wodą. Dodać sok z jednej cytryny. Do tego kilka kropli olejków eterycznych. Choćby wspomnianego wyżej bejowego, czyli z wawrzynu.

Sprzątanie jak gorący taniec

Często w przepisach na naturalne środki czyszczące pojawia się olejek lawendowy, pachnący tradycją i schludnością, ale ma właściwości uspokajające, usypiające, co nie sprzyja sprzątaniu. Mnie nie przekonuje uspokajający, relaksujący olejek, gdy mam z werwą szorować. Wolę olejki pobudzające, a najlepiej ich mieszanki, ponieważ są skuteczniejsze niż pojedyncze olejki. Do własnych środków czyszczących warto dodać po 2 krople geranium, eukaliptusa i tymianku. Albo również po 2 krople olejków eterycznych (nie aromatów do ciast) cytryny, pomarańczy i drzewa herbacianego. Ciekawe jest zestawienie po 2 krople bazyliowego (nie lubią go komary), rumiankowego (może być lekarskiego, a nie rzymskiego) i miętowego. Energii dodaje połączenie mięty pieprzowej, rozmarynu, i tymianku. Można przetestować mieszankę olejku cynamonowego z kory, limetkowego i miętowego. Goździk świetnie będzie się komponował z olejkiem sosnowym i paczuli. Testowanie połączeń jest piękne i rozwijające. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie olejki do siebie pasują. Nie wolno łączyć skrajnych, np. podnoszącego ciśnienie z obniżającym. Ale to już głębsza wiedza.

Na które olejki warto zwrócić uwagę, gdy chce się sprzątać szybko i sprawnie? Na: bazyliowy, cynamonowy, goździkowy, drzewo herbaciane, kanuka, manuka, mandarynkowy, pomarańczowy, rozmarynowy, paczulowy, sosnowy, tymiankowy, miętowy, neroli, czyli z kwiatów pomarańczy. Prawdziwy olejek neroli kosztuje ponad 400 zł. To może jednak osłabić wolę sprzątania...

Napijmy się

Posprzątane, czas wychylić filiżankę napoju rozgrzewającego w zimne dni i pobudzającego w szare wieczory. Hm, niealkoholowego. Zbliża się Gwiazdka. Czemuż by nie zaparzyć czarnej herbaty Yunnan z anyżem gwiazdkowatym? Gwiazdka na Gwiazdkę. Pachnie jak lukrecjowe sny, rozgrzewa, pobudza, leczy, ma działanie odświeżające. Na czajniczek napoju o pojemności 450-700 ml wystarczy jedna gwiazdka anyżu i około 2-3 łyżeczek herbaty.

Jestem gorącą zwolenniczką chłodnych, oszczędnych, prostych przepisów. Zamiast dodawać do herbat wszystko, co się nawinie, mydło i powidło, z naciskiem jednak na mydło, proponuję rozważyć jeden, maksymalnie dwa dodatki. Herbata nie ucierpi, a podniebienie zrozumie smaki. Zimą zachęcam do: trawy cytrynowej, goździków, cynamonu, rodzynek, pieprzu, ziela angielskiego, żeń-szenia i płatków migdałów.

Pal sześć

Im więcej woskowych świec zapalimy, tym mniejsze ryzyko popsucia wzroku. Chyba że ktoś romantyzm chwil świątecznych pojmuje elektrycznie.

Wegetarianie śmiało użyją wosku pszczelego, a weganom polecam wosk sojowy. Każdego kochającego miodowy zapach węzy pszczelarskiej uprzejmie proszę o znalezienie dostawcy, który nie męczy pszczół i nie ma nic wspólnego z pszczelarzami nadmiernie eksploatującymi pszczoły. Kraina Świec ma dobrą węzę w ludzkiej cenie. Z jednego arkusza jestem w stanie wykonać dwie świece.

Największym kosztem świecy są naturalne olejki eteryczne, ale nie wolno na nich oszczędzać. Bo co to za szukanie naturalnych rozwiązań, gdy podtruwamy się olejkami fałszywymi? Pomysłem na oszczędność może być wybieranie spośród najtańszych olejków naturalnych: rozmarynowego, cedrowego, bergamotowego, goździkowego i pomarańczowego. Za 9 zł można kupić 10-mililitrową buteleczkę.

Dociskamy knot lub zwykły bawełniany sznurek do jednego brzegu węzy. Potem rolujemy ją jak dywan prawie do końca. Na ostatnich centymetrach kropimy olejki eteryczne, 10-15 kropli. Chodzi o to, żeby nie nasączały bezpośrednio knota, lecz jedynie podgrzewały się powoli w topiącym się wosku. Olejki są łatwopalne.

Święta w tak pachnącym domu z pewnością będą zdrowe i szczęśliwe. A jeśli zależy nam, żeby były również wesołe, to wybierzmy olejki pomarańczowy i bergamotowy. Sztuczną choinkę skropmy olejkiem jodłowym, sosnowym i świerkowym. Czy można pragnąć więcej?

Wanna do it?

Chcesz bang bang i po krzyku? Użyć cilitu i stracić głos, bo Ci śluzówkę uszkodzi? Nie kupuj przereklamowanych środków, które producenci chwalą, że w składzie jest soda lub ocet. Tak, ale tylko nikły promil... Kup sodę i ocet. Prościej, skuteczniej, taniej. Wannę wyczyścisz octem i sodą. Zacznij od sody. Nałóż średnio grubą warstwę tam, gdzie brud i kamień. Zwilż wodą. Pozostaw na godzinę czy kilka chwil. Wyszoruj. Powinny zniknąć i wybielić się wszelkie niedoskonałości. Jeśli jednak mimo wszystko nie znikły, to wetrzyj w plamy oraz zabrudzenia ocet spirytusowy i spłucz gorącą wodą z płynem do mycia naczyń.

Miodowe gwiazdy

Nie modowe. Miodowe. Z plastru wosku wytnij z dzieckiem gwiazdki. Wystarczy nóż do masła. Nie trzeba ostrego metalu. Węza pszczelarska, czyli plaster, tnie się dzięki naciskowi czegoś wąskiego. Plaster można lekko skropić olejkiem pomarańczowym. Jabłkowym, który pasuje również do świąt, nie skropimy, bo nie ma takiego naturalnego olejku eterycznego. Skropiony plaster powinien poleżeć płasko choć trochę. Olejki wsiąkną w wosk i będą się powoli ulatniać w powietrze, gdy nasze cudo będzie wisiało na choince.

Okna na świat

Szklane powierzchnie, np. lustra i okna, najlepiej myć wilgotną szmatką umoczoną w kilkoma kroplami spirytusu metylowego. Potem wypolerować suchą i miękką szmatką do połysku.

Kraina lodu

Lodówkę można umyć wodą z cytryną, a nawet samą cytryną przetrzeć, a potem wytrzeć wilgotną szmatką. Jeśli aromaty wielu potraw przeszkadzają nam, a nie daj Boże wkradnie się zapach stęchlizny, można to wyeliminować, ustawiając w lodówce miseczkę ze świeżo zmieloną kawą.

© 2009-2018 Herba Thea design by MindBorn kontakt: info@herbathea.pl