:: Herba-Thea
Herba Thea herbatyzm i aromaterapia Założona w 2004 roku. Pierwsza w Polsce z samymi naturalnymi herbatami i zapachami.


prasa, tv, radio, internet O nas w mediach



e!stilo, 12.2011-01.2012 Na śniegu kwiaty nie rosną? (Kasia Kochańska)

Na betonie ani na śniegu nie uświadczysz kwiatów. Pustynia. Co zrobić, żeby przebiśniegi pojawiły się już w grudniu? Jak ukwiecić, umaić i ocieplić ciemne zimowe miesiące? Zrobi to z łatwością aromaterapia. Zadba o zmarznięte ciało, pobudzi krążenie, wyściele domostwo najpiękniejszymi woniami z całego świata.

Nie dmuchaj na zimne. Rozgrzej i rozświetl krótkie dni i długie noce. Zainteresuj się aromaterapią, która pozytywnie uzależnia. Po paru dniach kosztowania luksusowych zapachów już nie wyobrazisz sobie dnia bez nich. Czy wiesz, że aromaty otaczają Cię, podświadomie oddziałują na Ciebie, a Ty często nie zdajesz sobie sprawy z ich istnienia? Dopiero pozbawieni ich tęsknimy za choćby odrobiną estrów, węglowodorów terpenowych czy aldehydów w powietrzu. Pozornie brak poezji w tej chemii. Tak jednak nazywają się pachnące związki chemiczne. Podobno w kosmosie, w próżni, astronautom najbardziej dokucza brak zapachów. Prawie tak jak nam zimą, gdy żal "pagórków leśnych" i "łąk zielonych", do których i wieszcz wzdychał.

Sklepy cynamonowe
Tak w powieści Brunona Szulca nazywano sklepy z mnóstwem wspaniałych towarów. Jednak nie od zapachu wywiedziono nazwę, lecz od koloru boazerii, którą obito ich ściany. My zaś wyobraźmy sobie zamorskie aromaty przypraw korzennych. Posmakujmy aromaterapii w jej najprostszej, nieprzetworzonej, nieskondensowanej formie. Olejki eteryczne, czyli narzędzie pracy aromaterapeuty, pierwotnie mieszczą się w roślinach. Z nich wydobywa się je za pomocą tłoczenia na zimno lub destylacji z parą wodną. To, co otrzymujemy, zamyka się w małych buteleczkach z ciemnego szkła z kroplomierzem. Zanim wydobędzie się je z rośliny, stanowią jej oręż. Przyciągają lub odstraszają owady. W wierszu Sztaudyngera opisano tę rolę tak: "Mówiła róża do motyla: nikt nie widzi, niech pan zapyla". Taka zapachowa mowa międzygatunkowa.
Olejek eteryczny cynamonowy drzemie w korze cynamonowca cejlońskiego. Istnieje jeszcze olejek cynamonowy z liści, ale ma inne właściwości niż ten, którego będziemy teraz używać. Nam zależy na oswojeniu zimy, toteż skupimy się na rozgrzewających i pobudzających cechach olejku z kory.
Jeśli dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z aromaterapią, zapewne nie masz jeszcze w domu dobrej jakości, niefałszowanego olejku eterycznego zwanego też lotnym. Nie martw się. Olejki lotne uwalniają się z rośliny do powietrza pod wpływem ciepła, co wszyscy wiemy z fizyki. Wykorzystaj więc całą lub mieloną przyprawę, której używamy do deserów, ale również do potraw pikantnych. Skrusz laskę cynamonu do zaparzanej właśnie herbaty i od razu poczujesz przyjemne ciepło rozlewające się w krwiobiegu. Z każdym łykiem będziesz tonąć w miłych wspomnieniach świąt spędzonych w gronie rodzinnym lub grzanego wina pitego w towarzystwie najlepszych przyjaciół. Bo zapach oddziałuje też na naszą psychikę. Wywołuje skojarzenia. Główną jednak rolą prawdziwego zapachu cynamonu jest pobudzanie krążenia, leczenie infekcji i rozgrzewanie, gdy reumatyzm dorwie się do człowieka. Jest też lekkim afrodyzjakiem. Wąchaj go jak najwięcej w herbatkach, deserach na ciepło, potrawach, a nawet wrzuć do miski z gorącą wodą i zrób sobie antyprzeziębieniową parówkę. Pochyl się nad miską, przykryj głowę ręcznikiem i wdychaj uzdrawiające opary przez minimum 10 minut.
Prekursorzy aromaterapii w Polsce, Władysław S. Brud i Iwona Konopacka-Brud, opisują w swojej książce "Pachnąca apteka" takie studium przypadku: "Znana polska łyżwiarka Zuzanna S. przeziębiła się mocno przed ważnymi mistrzostwami. Kuracja antybiotykami czy nawet standardowe leki przeciwgrypowe niewątpliwie wpłynęłyby negatywnie na jej kondycję. Zdecydowała się na aromaterapię - kąpiele i kominek aromaterapeutyczny. Zastosowaliśmy olejki drzewa herbacianego, eukaliptusowy, cynamonowy z kory, geraniowy i sandałowy. Po dwóch dniach objawy minęły, a nasza sportsmenka uzyskała znakomity wynik na lodzie".
Kluczem do skuteczności były spełniające wszystkie normy olejki. Kiedyś można było zakupić takie w Herbapolu. Dziś zostaje nam Dr Beta i Natura24. Pozostałe są niepewne. Często rozcieńczane lub chemicznie fałszowane, albo z niewłaściwej części rośliny i nie z kraju, w którym roślina rozwija pełnię swoich możliwości terapeutycznych. A przecież nie o trucie organizmu nam chodzi.

Kolejny krok w chmurach
Dlaczego w chmurach? Bo olejki lotne unoszą się coraz wyżej. Zanim rozpłyną się w powietrzu, złap ich dobroczynne działanie... nosem. Poza tym dla wielu osób jest to zupełnie nowy temat i poruszają się w nim, jakby nie mieli nic stałego pod stopami. No i zakochani błądzą w obłokach. W każdym razie jest nieziemsko.
Każdemu mieszczuchowi i mieszkańcowi "wsi spokojnej, wsi wesołej" przyda się przepis na rozgrzanie do czerwoności swojej sypialni. Nastrój miłości łatwiej stworzyć we własnym domu niż w pokoju hotelowym.
Zatem skompletujmy wszelkie ingrediencje, żeby przyprawić nocne życie "szarego obywatela". Przydadzą się olejki eteryczne: anyżowy, cedrowy, cynamonowy z kory, cynamonowy z liści, cytrynowy, goździkowy, geraniowy, imbirowy, kminkowy, kolendrowy, kopru włoskiego, pieprzowy, rozmarynowy, sandałowy, szałwii muszkatołowej i ylangowy. Nie musisz kupować wszystkich od razu. Wystarczą trzy. W ostateczności jeden.
Jeśli stan konta pozwala na zainwestowanie tylko 20 zł, to można kupić tłoczony na zimno olej, np. z nasion winogron (100 ml/10 zł, Dr Beta) albo kokosowy (200 ml/11 zł, Efavit), lub poprawiający ukrwienie skóry olej konopny (100 ml/10,75 zł, Natura24). Do tego olejek eteryczny, np. goździkowy, cedrowy, rozmarynowy (10 ml/9 zł, Dr Beta). Do łyżki stołowej oleju bazowego, tłoczonego na zimno, dodajemy 4-5 kropli olejków eterycznych, z czego goździkowego nie wolno przekraczać liczby dwóch kropli na zabieg, czyli masaż, kąpiel, inhalację itp. Tą pachnącą mieszanką masujemy spragnione pieszczoty ciało partnera czy partnerki i oczekujemy tego samego w zamian.
Wolne 23 zł w kieszeni zachęcają do wydania ich na otumaniający kwiatową słodyczą olejek ylangowy. Południowo-wschodnia Azja, Madagaskar i Komory słyną z upraw tego zniewalającego zapachem drzewka kanangowego. Jego kwiaty destyluje się z parą wodną, żeby uzyskać afrodyzjakalny olejek. Wystarczy do małej buteleczki z atomizerem wlać wodę źródlaną lub schłodzoną przegotowaną, dodać dwie krople tego olejku, wstrząsnąć i rozpylić na pościel. Doprowadza do wrzenia krwi. Nawet jeśli nie masz ochoty na sypialniane atrakcje, to ciesz się jego właściwościami pobudzającymi krążenie i przeganiającymi depresyjne nastroje. Zimą nie pogardzisz.

Szczypie w nosy, szczypie w uszy
Nasza zima zła doprowadza nas do marznięcia. Otuleni ubraniami i wciśnięci stopami w ciasne buty nie mamy możliwości porządnie się rozruszać w plenerze. Przez to łatwiej przemarzamy. Jest na to rada. Zamiast tupać ze złości, po powrocie do domu zrób sobie średnio gorącą kąpiel.
Technika kąpieli aromaterapeutycznych jest specyficzna. Najpierw lejesz do wanny wodę, a na koniec wkraplasz olejki. Jako że są lotne, to wlane wcześniej ulatywałyby w sporej części przed zażyciem kąpieli. Dlatego dodajemy je do wanny pełnej wody. Maksymalna liczba kropli na wannę to dziesięć. Jednak moje doświadczenie wykazuje, że śmiało można zaczynać od pięciu-sześciu. Olejki są mocnymi koncentratami. Dla przybliżenia skali powiem, że ze 100 kg kwiatów lawendy można wydestylować jedynie 2,5 kg olejku eterycznego. Zatem 6 kropli olejków w wannie daje sporo aromatu i mnóstwo pozytywnych skutków. Jednocześnie zaś unikamy ryzyka lekkiego poparzenia skóry, która może mieć alergiczną reakcję na nadmiar olejków. Mam nadzieję, że poskromiłam tu ewentualne pomysły na eksperymenty z olejkami i własnym ciałem. Tu nie wolno przesadzać. Więcej niż dwie krople olejków korzennych czy mocno ziołowych, a nawet ylangowego może wywołać ból głowy, alergiczny odczyn skóry i inne niepożądane reakcje. Bawmy się olejkami w granicach zasad stosowania.
Twoja pierwsza kąpiel na rozmarzanie niech zawiera 1 kroplę olejku cynamonowego z kory, 2 krople rozmarynowego, 1 mandarynkowego i 1 pieprzowego, goździkowego lub imbirowego. Rozbełtaj je na powierzchni wody. Leż w kąpieli 15 minut. Nie spłukuj i nie ścieraj ręcznikiem. Delikatnie osusz ciało bez tarcia.
Na drugi raz, żeby zapobiec uczuciu przenikliwego zimna, chroń na nartach, na spacerze czy na przystanku autobusowym odsłonięte części ciała oliwką ochronną z rozgrzewającymi olejkami lotnymi, np. korzennymi. Wykorzystaj właściwości ochronne oleju arganowego czy z awokado, albo masła shea. Naturalne oleje roślinne dobrze komponują się z olejkami eterycznymi i pozwalają im wnikać w głąb skóry. Oleje mineralne zaś zapychają skórę, jakby pokrywały ją folią nieprzepuszczalną dla składników odżywczych, które próbujemy w nich rozpuścić. Dlatego zrezygnuj z tych pochodnych ropy naftowej. Skóra będzie Ci wdzięczna.


© 2009-2018 Herba Thea design by MindBorn kontakt: info@herbathea.pl